Meteo zapowiadało na dzisiaj temperaturę 32'C w cieniu. Trzeba uciekać z miasta... a dokąd... ? :) Oczywiście na rower w Beskidy.

Dojechaliśmy na miejsce

Chwila na rozpakowanie sprzętu i wstępne ustalenie trasy

Atakujemy zbocze :)

Punkt widokowy między Luboniem Małym a Wielkim.

W oddali widać Luboń Wielki (1022m), tam jedziemy.

Czasami jednak jest "brudno,mokro i niebezpiecznie" :)

Luboń Wielki (1022m) - odpoczynek.

Luboń Wielki (1022m)

Luboń Wielki (1022m) - widok panoramiczny.

Luboń Wielki - mapka okolicznościowa.

Luboń Wielki - stacja przekaźnikowa

Luboń Wielki - schronisko raczej małych gabarytów

Luboń Wielki - widoki trochę nostalgiczne w stronę Szczebla (976m) :)

Yans nawiązuje znajomość z przydrożnym druidem :)

Ja też chcę zostać przyjacielem tego (an)druida :)

Luboń Wielki - tablice informacyjne na schronisku

Bestia

Lubon Wielki

Szlak czerwony zaczyna się nieciekawie

Nachylenie około 45 stopni.

Chwilowo kręcimy się w kółko :)

Uff jak gorąco....

Szkoła z ogniwami słonecznymi.

Okrążamy Luboń Wielki od strony wschodniej.

Startujemy szlakiem żółtym pod Zembalową

Zostawiamy za sobą Szczebel, pot i łzy ;)

Nasi tu byli!

Zembalowa (858m)

Zembalowa - chwilowy postój.

Zjeżdżamy z Zembalowej.